Czy lubisz straszne opowieści? |
Tak |
|
87% |
[ 7 ] |
Nie |
|
12% |
[ 1 ] |
|
Wszystkich Głosów : 8 |
|
Autor |
Wiadomość |
Duś
Administrator
Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 150 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Czeczehrumkolandu |
|
Straszna opowieść 1 |
|
Monika wracała właśnie od swojej siostry Agi która mieszkała 2 dzielnice dalej. Zamyślona nawet nie zauważyła tajemniczego mężczyzny idącego za nią już od bloku Agi. Cały czas dręczyła ją myśl jak Tomek chłopak jej siostry mógł zostawić Agę godzinę po tym jak urodziła jego dziecko. Nagle Monika poczuła zimny powiew na karku i niezdarnie tłumiony odgłos kroków. Odwróciła się, w tej okolicy grasowała szajka napadająca na osoby zapuszczające się tu po zmroku. Ale to nie był bandyta... ... to był Tomek. Rozchylił czarny płaszcz który miał na sobie i wyciągnął z jego wewnętrznej kieszeni myśliwski nóż o połyskującym niebezpiecznie ostrzu. Monika krzyknęła ale nikt nie słyszał. Tomek zaciągnął ją w pobliskie krzaki. Dziewczyna nie mogła się bronić . Powolnym ruchem wbił nóż w jej brzuch. Kolejnym ruchem przeciągnął go dalej i głębiej. Krew zaczęła sączyć się z rany cienkimi stróżkami. Dziewczyna umierała w męczarniach. Kiedy Tomek upewnił się że nie ma nikogo w okolicy, pochylił się nad ciepłym jeszcze ciałem i zaczął pić jej krew. Po to żeby przeżyć!!! Był wampirem........................ .. 12 lat później jego syn krążył tą uliczką w poszukiwaniu swej ofiary. Później wypije jej krew tam gdzie można zobaczyć gdzie nie gdzie nie zmytą przez deszcz krew jego ciotki.
Post został pochwalony 1 raz
|
|
Śro 10:27, 02 Maj 2007 |
|
 |
|
 |
Psycho Penguin
Śmiechacz
Dołączył: 30 Kwi 2007
Posty: 17 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olshtyn xD |
|
|
|
Hehe xD Fajne PS. Widzę nowy dział 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Śro 11:20, 02 Maj 2007 |
|
 |
MiŚś
Brązowy Śmiech
Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 82 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
|
|
Ja.... trochę mnie wstrząsnęło ale nie za mocno..........hihihi:P
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez MiŚś dnia Nie 14:57, 17 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Nie 18:54, 20 Kwi 2008 |
|
 |
A.D.J.
Miedziany Śmiech
Dołączył: 22 Kwi 2008
Posty: 61 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
|
|
yo niezłe takie emocjonujace 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Czw 13:26, 24 Kwi 2008 |
|
 |
Duś
Administrator
Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 150 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Czeczehrumkolandu |
|
|
|
xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Czw 13:29, 24 Kwi 2008 |
|
 |
MiŚś
Brązowy Śmiech
Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 82 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
|
|
 |  | yo niezłe takie emocjonujace  |
zgadzam sie z arturem 
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Czw 21:03, 24 Kwi 2008 |
|
 |
Olczou .
Srebrny Śmiech
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 129 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z Czeczehrumkolandu^^ |
|
|
|
Jakaś sekta, że się zawsze zgadzacie?
A co do horroru to słaby troche, ale cóż...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Olczou . dnia Wto 17:28, 13 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Śro 20:59, 30 Kwi 2008 |
|
 |
Monia
Gość
|
|
|
no co z liczylam na cos mocniejszego... niestety sie pomylilam... szkoda s/icon_redface.gif" alt="Embarassed" border="0" /> " border="0" /> s/icon_twisted.gif" alt="Twisted Evil" border="0" />
|
|
Czw 20:13, 31 Lip 2008 |
|
 |
Gość
|
Beznadzieja!! |
|
Wow... Stary... to się popisałeś. Niestety Ty tego horroru nie wymyśliłeś. Znam ten horror na pamięć od bardzo dawna. Nigdy mnie nie powalił... No i taka skromna uwaga. Następnym razem jak będziesz naciskał klawisze: "Ctr+c" i "Ctr+v" postaraj się, żeby to co kopiujesz było choć troszkę straszne, jeżeli wkładasz to na to forum. Proponuje nauczyć się czytać ze zrozumieniem, a nie wyłapać słowo "wampir" i podniecać się "horrorem", bo zaprezentowany kicz TO NIE HORROR!!!!!!!
Z góry przepraszam za niezarejstrowanie się na forum... Najpierw sprawdzam czy warto...
Pozdrawiam
|
|
Sob 8:40, 30 Sie 2008 |
|
 |
Gość
|
Elizabeth i samotność |
|
Ponieważ żal mi osób które muszą czytać ten chłam, postanowiłem że przedstawie historię którą sam napisałem. Oto ona:
Dziewczynka która właśnie miała kłaść się spać, usłyszała dzwonek do drzwi. Zeszła po schodach przekonana, że to jej rodzice właśnie wrócili do domu. 13 letnia Elizabeth była dziewczynką raczej szczupłą, ale nie żałowała sobie jedzenia. Po obfitej kolacji miała zamiar zanurzyć umysł w głębokim śmie. Din don – zabrzmiał znowu dźwięk do drzwi, a potem ktoś zaczął bardzo mocno walić pięścią. Elizabeth zwolniła kroku i zatrzymała się. Walenie pięścią w drzwi ponowiło się. W domu było ciemno. Dziewczynka stała po środku schodów. Nagle z góry dobiegł dźwięk przewracającego się mebla. Łomotanie do drzwi ponownie zabrzmiało. Nagle z góry zaczął spadać po schodach jakiś mały czarny przedmiot. Sturlało się na parter. Dziewczyna mocno przestraszona oparła się o ścianę w połowie schodów. Nasłuchiwała. Gdy po raz 4 ktoś zaczął walić pięścią w drzwi, dziewczyna nie wytrzymała i pobiegła do telefonu. Podniosła słuchawkę i wykręciła numer alarmowy. W słuchawce usłyszała syczenie człowieka a potem głuchą ciszę. Zrozumiała, że ktoś jest w domu i to ta osoba zasyczała z drugiego telefonu, który mieścił się u niej w pokoju, po czym odciął kabel łączności. Dziewczyna i tak w panice zdobyła się by pomyśleć o telefonie komórkowym. Jednak przypomniała sobie, że jest on w jej pokoju przy łóżku. Łomotanie do drzwi pięścią znowu się zaczęło. Seria siedmiu uderzeń zakończyła się nagle przy trzecim. A potem walnięcie czegoś. Jakby uderzenie głowy i krótkie jęczenie. Elizabeth niepewnymi krokami podeszła do drzwi. Bała się spojrzeć w wizjer. Była boso, toteż poczuła coś mokrego na stopie. Automatycznie spojrzała w dół. Ponieważ było ciemno zobaczyła ciemną plamę. Nagle coś błysnęło. W świetle błysku zobaczyła że stała na kałuży krwi która coraz bardziej powiększała się przez szparę pod drzwiami. Zapiszczała tak głośno że dźwięk grzmotu był minimalny. Wielka ulewa, która wzięła się jakby z nikąd, podniosła napięcie do granic wytrzymałości dziewczyny. Dziewczyna nieruchomo stała przed drzwiami. Po kilku sekundach odważyła się wyciągnąć trzęsącą się rękę w stronę klamki. Dotknęła jej i uchwyciła, powoli przekręciła. Zamek do drzwi trzasnął, co znaczyło że drzwi są otwarte. Dziewczyna mocno pociągnęła do siebie klamkę. Drzwi się otworzyły. Człowiek który klęczał przed drzwiami skrępowany i nie dający oznak życia upadł twarzą pod nogi Elizabeth. Ponieważ mężczyzna miał twarz skierowaną ku dołowi dziewczyna zobaczyła krew która bardzo szybko wypływa z tyłu głowy. Wykazując się wielką odwagą, złapała człowieka za ramię i przewróciła na drugą stronę. Był to jej tata. Upadła na kolana. Teraz już wie co oznacza termin "odchodzę" gdy ma się na myśli własnego tate. On już nie żył. A ona zdawała sobie z tego sprawę. Teraz zastanawiała się tylko czym jest kulisty przedmiot który spadł z góry domu. Nie sprawdziła. Już nie mogła. Po prostu padła bez życia...
Mam nadzieje że się podobało...
|
|
Sob 9:01, 30 Sie 2008 |
|
 |
MiŚś
Brązowy Śmiech
Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 82 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
|
|
łał to naprwde dla mnie bylo niezle....moje gratulacje^^
balałm sie troche gdzy czytam to po 20:00...hihi
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Śro 20:20, 03 Wrz 2008 |
|
 |
Duś
Administrator
Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 150 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Czeczehrumkolandu |
|
|
|
no tak xD
to twoja opinia ja nie wiem, ja tylko kopiuję xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Pon 20:14, 20 Paź 2008 |
|
 |
gOŚC
Gość
|
Re: Elizabeth i samotność |
|
 |  | Ponieważ żal mi osób które muszą czytać ten chłam, postanowiłem że przedstawie historię którą sam napisałem. Oto ona:
Dziewczynka która właśnie miała kłaść się spać, usłyszała dzwonek do drzwi. Zeszła po schodach przekonana, że to jej rodzice właśnie wrócili do domu. 13 letnia Elizabeth była dziewczynką raczej szczupłą, ale nie żałowała sobie jedzenia. Po obfitej kolacji miała zamiar zanurzyć umysł w głębokim śmie. Din don – zabrzmiał znowu dźwięk do drzwi, a potem ktoś zaczął bardzo mocno walić pięścią. Elizabeth zwolniła kroku i zatrzymała się. Walenie pięścią w drzwi ponowiło się. W domu było ciemno. Dziewczynka stała po środku schodów. Nagle z góry dobiegł dźwięk przewracającego się mebla. Łomotanie do drzwi ponownie zabrzmiało. Nagle z góry zaczął spadać po schodach jakiś mały czarny przedmiot. Sturlało się na parter. Dziewczyna mocno przestraszona oparła się o ścianę w połowie schodów. Nasłuchiwała. Gdy po raz 4 ktoś zaczął walić pięścią w drzwi, dziewczyna nie wytrzymała i pobiegła do telefonu. Podniosła słuchawkę i wykręciła numer alarmowy. W słuchawce usłyszała syczenie człowieka a potem głuchą ciszę. Zrozumiała, że ktoś jest w domu i to ta osoba zasyczała z drugiego telefonu, który mieścił się u niej w pokoju, po czym odciął kabel łączności. Dziewczyna i tak w panice zdobyła się by pomyśleć o telefonie komórkowym. Jednak przypomniała sobie, że jest on w jej pokoju przy łóżku. Łomotanie do drzwi pięścią znowu się zaczęło. Seria siedmiu uderzeń zakończyła się nagle przy trzecim. A potem walnięcie czegoś. Jakby uderzenie głowy i krótkie jęczenie. Elizabeth niepewnymi krokami podeszła do drzwi. Bała się spojrzeć w wizjer. Była boso, toteż poczuła coś mokrego na stopie. Automatycznie spojrzała w dół. Ponieważ było ciemno zobaczyła ciemną plamę. Nagle coś błysnęło. W świetle błysku zobaczyła że stała na kałuży krwi która coraz bardziej powiększała się przez szparę pod drzwiami. Zapiszczała tak głośno że dźwięk grzmotu był minimalny. Wielka ulewa, która wzięła się jakby z nikąd, podniosła napięcie do granic wytrzymałości dziewczyny. Dziewczyna nieruchomo stała przed drzwiami. Po kilku sekundach odważyła się wyciągnąć trzęsącą się rękę w stronę klamki. Dotknęła jej i uchwyciła, powoli przekręciła. Zamek do drzwi trzasnął, co znaczyło że drzwi są otwarte. Dziewczyna mocno pociągnęła do siebie klamkę. Drzwi się otworzyły. Człowiek który klęczał przed drzwiami skrępowany i nie dający oznak życia upadł twarzą pod nogi Elizabeth. Ponieważ mężczyzna miał twarz skierowaną ku dołowi dziewczyna zobaczyła krew która bardzo szybko wypływa z tyłu głowy. Wykazując się wielką odwagą, złapała człowieka za ramię i przewróciła na drugą stronę. Był to jej tata. Upadła na kolana. Teraz już wie co oznacza termin "odchodzę" gdy ma się na myśli własnego tate. On już nie żył. A ona zdawała sobie z tego sprawę. Teraz zastanawiała się tylko czym jest kulisty przedmiot który spadł z góry domu. Nie sprawdziła. Już nie mogła. Po prostu padła bez życia...
Mam nadzieje że się podobało... |
TO bjets oczywiscie historia o tobie :]
|
|
Pon 15:15, 27 Paź 2008 |
|
 |
matti
Gość
|
straszne |
|
s/icon_twisted.gif" alt="Twisted Evil" border="0" /> ja wam coś opowiem nawiązując do tej histori czytałem to w neće 2-gą część tej opowieści no więc:
Ten syn zaczoł polowania na większą skale więc ludzie chcieli go zlikwidować zatem ściągneli do miasta pogromcę.
Wiecznie zakapturzony menszczyzna wzią się do pracy. Jak myślicie nie długo było trzeba czekać by go namierzył.
Owy pogromca wyszedł na drogi a wampir pomyśliwszy o sytej kolacji niemugł się doczekać. Chwycił za nurz i jurz prawie ostrze znalazło się w piersi BOHATERA kiedy... ostrze się złamało zdioł kaptur i wampir ujrzał pare srebrnych oczu. wampir zaśmiał się ale gdy pogromca przemienił się w 2 metrowego wilkołaka nie było mu do śmiechu. wilkołak rozszarpał go. A gdy było jurz po wszystkim z nieba dobiegł zbiorowy głos ofiar wampira "DZIĘKUJEMY" po czym pogromca wchłonoł siły rzyciowe wampira.
KONIEC!!!!!!!!!!!!!!
|
|
Czw 22:49, 01 Lip 2010 |
|
 |
|